Urban Sketching - Świat szkicem widziany

Od kilku dobrych lat rozwija się w świecie pewien ciekawy nurt rysunkowy. Zarówno w rodzimym internecie jak i poza nim trudno jednak znaleźć jakieś materiały na ten temat albo polskich przedstawicieli. Urban Sketching czyli szkicowanie otaczającego nas świata oraz rysunkowy zapis z podróży. Cóż za banał - pomyślicie - przecież to nic nowego. Na pozór tak, ale to zdecydowanie coś więcej niż takie sobie rysowanie. Spróbuję przybliżyć wam co takiego fajnego jest w Urban Sketchingu.

Urban Sketching

pod parasolemTo na pozór zwykłe rysowanie w plenerze jest czymś więcej niż tylko szlifowaniem warsztatu rysunkowego. To przede wszystkim regularna obserwacja naszego otoczenia, miejsc w którym żyjemy i które odwiedzamy i poznawanie ich przez pryzmat wykonywanych rysunków. To właśnie ta idea stoi u podstaw działalności Urban Skeczystów. Szkicowanie wymusza przestudiowania miejsc w dużo większym stopniu niż powiedzmy fotografowanie. W dobie foto-potopu, kiedy niemal wszystko możemy obejrzeć na zdjęciach, a ludzkość robi ich miliardy każdego dnia, okazuje się, że powrót do technik manualnych otwiera przed nami zupełnie nową perspektywę patrzenia na świat. Coś, co w kontekście wspomnianego zalewu fotografią cyfrową wydaje się bardzo oryginalne i zdecydowanie ciekawsze. W przeciwieństwie do fotografii, która jest już mocno sztampowa i pozbawiona ducha, rysunek wykonany przez skeczystę ma głębie mentalną, rejestruje nie tyle sytuację co jej klimat i własne emocje. Szkic redaguje to co rysownika zachwyciło najbardziej, jest subiektywny, przesiąknięty  autorem który go wykonał, niepowtarzalny. Rysunek jest o wiele bardziej plastyczny i ciekawszy. Skeczyści często zapisują na swoich rysunkach uwagi, obserwacje dotyczące zarówno rysowanych obiektów jak i warsztatu i narzędzi. Notki te są swoistą wisienką na torcie.
Skeczyści często rysują w towarzystwie. Lokalne grupy Urban Sketchers są motorem do działania i źródłem wymiany doświadczeń. Na całym świecie organizowane są przeróżne spotkania, akcje rysunkowe (sketchcrawl) oraz międzynarodowe sympozja skupiające setki rysowników.

 Dlaczego Miasto?

sketch katoRuch powstał i rozwija się głównie w miastach i to właśnie motywy miejskie dominują w pracach skeczystów. Wieżowce, budynki, zatłoczone ulice, sklepy, kawiarnie, bary, samochody, muzea i eksponaty muzealne czy obiekty przemysłowe to najczęstsze tematy. Skeczyści rzadko rysują klasyczne pejzaże, ale za to często rysują zieleń miejską lub wszystko to co można znaleźć we własnym domu lub dookoła niego. Często tworzą ilustrację rysunkową swoich podróży, ale tu taż zobaczymy głównie architekturę miejską.

 

Warsztat Skeczystów.

Skeczyści najczęściej rysują na zewnątrz i w miejscach uniemożliwiających rozkładanie skomplikowanego sprzętu. Ci najlepsi rysują bez względu na porę roku, warunki atmosferyczne, nierzadko w deszczowe dni czy podczas mrozu (na blogu jednego z nich widziałem porady co zrobić aby akwarele nie zamarzały :-) ). Dlatego ich warsztat jest prosty, najczęściej składa się z ołówka, cienkopisów, pióra czy długopisu przy pomocy których dokonują konturowego szkicu, oraz farb akwarelowych (rzadziej pisaków lub kredek) do szybkiego kolorowania.

szkic 4

Skeczyści najczęściej rysują w niewielkich szkicownikach, siedząc na schodach, ziemi, czasami miniaturowym, składanym stołeczku. Ich warsztat musi być lekki i łatwy do przenoszenia.  Jako linera często używają cienkopisu albo pióra wiecznego, czasem długopisów żelowych. Często używany jest pędzel wodny (pędzel napełniany wodą), który umożliwia szybkie przeniesienie podstawowych kolorów z akwareli na papier, bez użycia słoiczków z wodą, ale wymyślają też własne patenty ułatwiające pracę w plenerze i pomagające w organizacji własnego przenośnego atelier. Skeczyści najczęściej rysują w małych szkicownikach, raczej nie wykonują większych formatów. 

 

Dla kogo ta sztuka?

szopa sasiadaKażdy, kto ma jakiekolwiek zacięcie rysunkowe i ciekawość świata powinien spróbować. Wystarczy zabrać szkicownik i coś do rysowania i rysować cokolwiek co wpadnie nam w oko. I nie trzeba być wcale mistrzem rysunku, w końcu chodzi tu też o to aby go ćwiczyć. Już nie wspomnę o tym jak świetny trening byłby to też dla zawodowych artystów, zwłaszcza tych co swoją sferę warsztatową delikatnie mówiąc nieco zaniedbali, ale coś mi mówi, że oni nie będą zainteresowani. W każdym razie nie trzeba być wcale artystą aby uprawiać urban sketching. Jeśli znudziło ci się fotografowanie świata a chcesz w inny, może ciekawszy sposób rejestrować i poznawać otoczenie to powinieneś/powinnaś spróbować. Zachęcam do tego gorąco, a jeśli ktoś z okolic Jaworzna, Katowic, Sosnowca, Chrzanowa chciałby popróbować w towarzystwie to zapraszam do wspólnego szkicowania, albowiem innym ważnym elementem aktywności Skeczystów jest również wymiana doświadczeń, wzajemne inspirowanie się i uczenie od siebie.

Ruch USk oficjalnie istnieje od 2007 roku i obejmuje cały świat, ma całkiem pokaźną społeczność i wielu przedstawicieli lokalnych z różnych państw zarejestrowanych na oficjalnej stronie urbansketchers.com - Polski tam jeszcze nie ma. Nie znajdziemy także w kraju ani jednej publikacji (czy to rodzimej czy tłumaczonej) ani albumów, których w świecie wydawanych jest ogrom. Ten wpis jest chyba pierwszym artykułem na ten temat. 

Niektórzy przedstawiciele Urban Sketchingu:

Nina Johansson (szwecja)
Rysowniczka, ilustratorka i oczywiście skeczystka. Zaklinaczka perspektywy. Na jej blogu możemy zobaczyć jej bogatą i ciekawą twórczość oraz mnóstwo patentów warsztatowych. Na jej blog odsyłałem już przy okazji opisywania piór do rysunku, bo używa ona ich sporo. Ale czego ona nie używa?? Pióra, kredki, akwarele, ołówki, atramenty, tusze, patyki- długo by wymieniać. Oprócz tematyki miejskiej i zatłoczonych ulic często rysuje zabytkowe pojazdy (także widziane z ich wnętrza), rowery, maszyny, zwierzęta, przyrodę – jednym słowem wszystko z czym się styka. I jest w tym naprawdę dobra.

going to nice 141230

pignasecca montesanto napoli 140607

santarita paraty 140827

skrotrum sparvmuseet 150222

tranebergsbron view 140810

vetbilparad 140518

Zdjęcia pochodzą z bloga artystki: http://www.ninajohansson.se/

 

Norberto Dorenates (Argentyna)
Architekt i do tego skeczysta. Jego rysunki są bardzo plastyczne ale i dokładne. Zróżnicowana kreska i fragmentaryczny sposób kolorowania daje im niepowtarzalny charakter. Sceny na jego pracach są bogate w detale, zawierają mnóstwo szczegółów architektonicznych a jednocześnie wiele niedopowiedzeń.

callaoforever

diagNte2

Dock7

ND29

stelmo-bconegro2

Zdjęcia pochodzą z bloga autora: http://www.norbertodorantes.com/

 

Liz Steel (USA, Sydney)
Z zawodu architekt, a no codzień obsesyjna skeczystka. Liz porusza głównie zagadnienia warsztatowe. Na jej blogu znajdziemy wiele przydatnych informacji dotyczących akwarel i kolorów i wogóle warsztatu skeczysty.

6 Atelier-A4-Moleskine1

6 EDIM014-Something-I-use-everyday

12 150410 05-Melbourne Yarraville-Alfa-Cakes

s0806FR 02Chrysler

Zdjęcia pochodzą z bloga autorki: http://www.lizsteel.com/

 

Lapin (francja)
Świetny ilustrator, rysuje mnóstwo zabytkowych samochodów i jak pisze na swoim blogu codzinnie porusza się pomiędzy Barceloną a Paryżem ze szkicownikiem w ręce. Bardzo chętnie zakrzywia perspektywę co daje niepowtarzalny efekt czegoś w rodzaju rybiego oka. Jego rysunek jest bardzo miękki i płynny.

17379648920 ccccd65357 z

14312436625 0b9db444d5 o

15243586416 e2a2bdc5e5 o

15268280035 f61f0681f5 o

15785166419 9a1b79f31d o

Zdjęcia z bloga autora: http://les-calepins-de-lapin.blogspot.com/

 

Inma Serrano (hiszpania)
Jest skeczystką i artystką, sama też uczy jak rysować. Jej szkice i rysunki charakteryzują się ogromną ekspresją i naładowane są potężną dawką emocji. Jest w nich niesamowity temperament. Imma stosuje różne techniki i wydaje się, że w każdej czuje się jak ryba w wodzie.

12293196194 a6d859c658 z

14609201498 652cbc9257 z

15390631934 eed2626567 o

15636436672 b8874320da z

15760850809 5aa3a3e2d9 z

15944929121 1e766b8b6c z

16931989769 89bfb0695c z

LisboaMarzo2015001F

Zdjęcia pochodzą z bloga autorki: http://dibujosypegoletes.blogspot.com/

 

Rysuję od najmłodszych lat. W szkole zdarzało się, że niektóre zeszyty miały od tyłu więcej rysunków niż zapisanych lekcji od przodu. Przez lata fascynowały mnie różne sztuki wizualne. Poznałem fotografię, malarstwo, rzeźbę, grafikę komputerową i warsztatową, projektowanie i wiele innych, ale w sercu zawsze miałem rysunek. Zawsze dużą wagę przykładam do warsztatu. Lubię eksperymentować i nie cierpię zamykać się w konwenansach. Jak już coś robię, to robię to dobrze. Kowadło Artblog, to strona którą prowadzę od kilkunastu lat, jeszcze od czasów kiedy w całości pisałem ją ręcznie w htmlu. Robiłem wtedy wpisy na temat technik malarskich nie wiedząc nawet, że była to pierwotna forma aktywności, którą dzisiaj nazywamy blogowaniem. Dziś blogów jest tysiące, mimo to staram się, aby moja strona - podobnie jak twórczość - była rzetelna i autentyczna.

Moje Książki