Huion Inspiroy Q11K - pogromca Intuosów?

  • Published in Blog
  • Hits: 1823
  • Drukuj, E-mail

To już drugi tablet graficzny chińskiego producenta, na jakim mam okazję pracować. I tak jak w przypadku tego pierwszego (tutaj porównanie Huion 1060 PLUS vs Wacom Intuos PRO) moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Tak jak poprzedni ma swoje drobne wady, ale zasadniczo i w kwestiach rysunkowych jest to bardzo dobry sprzęt, a na pewno bardzo opłacalny. Za cenę około 450 złotych mamy dobry tablet graficzny o rozmiarach zbliżonych do kartki A4.

Przestrzeń robocza

To największy atut tego urządzenia. Gdybyśmy chcieli kupić cokolwiek od Wacoma podobnego rozmiarem to musielibyśmy szukać Intuosa Pro medium, albo large (bo Huion plasuje się rozmiarowo gdzieś pomiędzy tymi dwoma). W takim wypadku wydalibyśmy albo 1500 zł za mniejszego, lub 2200 zł za większego. Tak więc za niewielkie pieniądze mamy do dyspozycji całkiem spory kawałek cyfrowego papieru.

Piórko

Nowe piórko które pojawiło się razem z tym modelem jest, podobnie jak poprzednie, zasilane z wbudowanej, ładowalnej baterii, jest lekkie ale nieco dłuższe. Na dole, w miejscu gdzie trzymamy piórko, widać jakieś niepokojącej inspiracje designem Wacoma (to takie lekkie zgrubienie), które na szczęście nie wpływa negatywnie na sam chwyt jak w Intuosach, i mam nadzieję, że Huion w przyszłości nie pójdzie w to dziwne naśladownictwo. Piórko leży dobrze w dłoni, jest wygodne a ręka nie męczy się nawet przy dłuższym i szczegółowym rysowaniu. Przyciski klikają się łatwo i wygodnie.

Niestety również w ślad za poprzednimi modelami posiada tę samą wadę – lekkie kołysanie końcówki, jakby niezbyt precyzyjnie siedziała w obudowie. W większości przypadków to nie odczuwalna cecha, ale kiedy ktoś rysuje precyzyjnie np. krótkimi kreseczkami, to ten luz będzie odczuwalny, może nawet przeszkadzać. To, jak do tej pory, faktyczna i  największa wada w wielu piórkach Huiona i mam nadzieję, że Chińczycy poprawią tow kolejnych modelach.

Skok końcówki jest na tyle duży, że różnicowanie grubości linii jest łatwe i przyjemne. Jednym pędzlem możemy uzyskać zarówno włosowe kreski jak i wielkie plamy. Innymi słowy ilość stopni nacisku (8192) ma szanse zostać wykorzystana a to właśnie dzięki temu sporemu skokowi końcówki. Powoduje to też wrażenie większej miękkości, zwłaszcza jak ktoś wcześniej pracował na Wacomach, które są twarde i mają minimalny skok końcówki. Piórko jest zatem bardzo responsywne i należy to odnotować jako wielką zaletę.


Responsywność piórka jest bardzo dobra, znaczy to, że można bardzo różnicować i uplastyczniać kreskę.

Nie posiada natomiast wykrywania kątów, co będzie miało znaczenie dla osób które korzystają z bardziej zaawansowanych pędzli. Chodzi tu głównie o pędzle artystyczne w Photoshopie czy Painterze, te które potrzebują wykrywania kątów do prawidłowego działania i rzetelnego imitowania narzędzi analogowych. W innych przypadkach brak ten nie będzie miał najmniejszego znaczenia.
Czasem słyszę, że brak gumki na drugim końcu piórka również jest wadą, ale skomentuję to brakiem komentarza.

Opakowanie

Wolne żarty...

Inne cechy

Tablet ma 8 przycisków funkcyjnych, oznaczonych wypukłymi kropkami i kreskami, co jest bardzo fajne, bo palce łatwiej „rozpoznają” poszczególne przyciski. Chyba nie muszę wspominać, że wszystkie przyciski, łącznie z tymi w piórku są programowalne w sterowniku. Urządzenie jest bezprzewodowe i nie musimy za tą funkcję dopłacać, choć ja się zastanawiam, po co w ogóle to ciśnienie na bezprzewodowość w urządzeniach które i tak muszą działać razem z komputerem. No ale jest i działa. Z resztą Huion chyba przyjął taką strategie dorzucania do swoich urządzeń takich gratisów. W 1060 PLUS mieliśmy wbudowany czytnik kart miniSD i kartę 8GB w komplecie. Tutaj mamy bezprzewodowość. W gruncie rzeczy miło, aczkolwiek przypominam, że nie ma żadnego związku z właściwościami rysunkowymi.

Cechą wartą odnotowania jest natomiast fakt, że urządzenie mimo sporego obszaru roboczego jest stosunkowo niewielkie. Dookoła obszaru roboczego jest wąska ramka, dzięki czemu całość nie zajmuje pół biurka, jak inne tablety w tym formacie. Dobrze komponuje się z klawiaturą umieszoną nad nim, o ile oczywiście owa klawiatura nie jest jakimś pokrzywionym gamingowym ufo. Aby pisać nie trzeba odkładać tabletu na bok, można po prostu na nim oprzeć ręce i swobodnie sięgać klawiatury.

Wady wydumane

Czasem w dyskusjach o tabletach różnych marek można usłyszeć przerzucanie się ciekawymi zarzutami typu, że ten czy tamten tablet nie współpracuje z wszystkimi programami, albo o rzekomym jitterze (strzępienie krawędzi). Rozmontowywanie mitów to generalnie temat na zupełni odrębny wpis, ale chciałbym zaznaczyć, że jeśli mowa o współpracy tabletu graficznego z różnymi programami, to jak tylko tablet działa w systemie, to działa w każdym programie, podobnie jak myszka, choć nie wiedzieć czemu, producenci chcą z tego faktu zrobić jakiś marketingowy atut. Wyjątkiem mogą być jedynie dodatkowe funkcje typu kółko dotykowe jakie jest w Intuosach, które nie zadziała jeśli program nie ma funkcji która to kółko wykorzystuje, ale sam tablet nadal działa bez problemów. Podobnie jest z jitterem, który rzekomo towarzyszy tabletom Huion. To trochę jakby powiedzieć, że myszka Logitecha ma jitter, a myszka A4Tech nie. Obie go mają i obie go nie mają, zależnie od punktu widzenia. Ale jest to problem leżący zupełnie gdzie indziej.


Jitter- podobno Huiony mają większy. Rzeczywiście, linia nr 2 jest narysowana Huionem Q11K, podobnie jak linia nr 1. :-)

Problemy ze sterownikami – to również często powtarzany mit, który nie ma odwzorowania w rzeczywistości. Ale pamiętać musimy o higienie sterowników w komputerze, tzn aby nie było konfliktowych sterów różnych marek.

Sterowniki

Sterownik jest prosty i daje możliwość ustawienia wszystkich potrzebnych funkcji, typu przyciski na tablecie i piórku, wielkość obszaru roboczego, czułość końcówki. Brakuje może precyzyjnego ustawienia czułości, takiego sinusoidalnego jaki znamy z Intuosów Pro. Tam jest on głównie po to aby rekompensować wady fizyczne piórka i jego za dużą twardość w początkowej fazie nacisku, tutaj przydałoby się aby z kolei poprawić początkowy zbyt duży luz końcówki. Ale pamiętajmy, że to tablet czterokrotnie tańszy.

 

 



Podsumowanie

Huion Inspiroy Q11K to sprzęt zdecydowanie warty swej ceny – powiem więcej – gdyby był droższy to nadal wart kupienia. Kierunek jaki obrała marka powinien spędzać sen z powiek ważniaków z Japoni, bo za tak niską cenę dostajemy kolejne bezawaryjne, pełnowartościowe urządzenie, które ustępuje najlepszym Wacomom zaledwie kilkoma funkcjami. W przestrzeni społecznej grafików i artystów amatorów powoli pojawia się coraz bardziej nerwowa dyskusja dotycząca tabletów Wacoma i Huiona. Część tych rozmów i opinii ma jednak charakter niemal religijny, jak te pomiędzy zwolennikami Samsungów i Iphonów, czy Nikonów i Canonów choć oczywiście nie na taką skalę. Ale sam fakt pojawienia się marki Huion w takich dyskusjach i wywoływanie coraz większego zamieszania pokazuje jaki potencjał tkwi w marce i jej produktach. Odrzucając całą tą religijno-marketingową otoczkę, chiński producent jest tą długo oczekiwaną konkurencją dla japońskiego monopolu i wypuszcza coraz lepsze urządzenia.
Q11K mogę polecić każdemu kreatywnemu amatorowi sztuk wizualnych. Ale również profesjonalistom którzy poszukują większej przestrzeni roboczej. Jeśli nie potrzeba wykrywania kątów, to ten tablet jest naprawdę świetny. Ale jeśli przesiadasz się z Wacoma, to pamiętaj, że to jednak jest inny sprzęt i daj sobie trochę czasu aby się przestawić. Inspiroy Q11K to drugi obok 1060PRO kandydat na pogromcę Intuosów.

 

 


Inspiroy Q11K nie wykrywa kątów nachylenia, co oznacza, że niektóre zaawansowane pędzle artystyczne nie będą w pełni działać. Ale to oczywiście nie oznacza, że takim piórkiem nie da się malować. Aby przetestować zachowanie pędzli artystycznych na szybko zrobiłem w photoshopie powyższe grafiki. Nie są to rzecz jasna jakieś dzieła, ale chodziło mi o pokazanie, że całkiem fajnie da się malować. W gąszczu parametrów i marketingowych haseł łatwo zapomnieć o tym, że to autor tworzy dzieło a nie tablet.


Istotne parametry:
Obszar roboczy: 279 x 174 mm
8 przycisków funkcyjnych

Mniej istotne parametry:
Stopni Nacisku – 8192
Rozdzielczość wejściowa – 5080 LPI
Częstotliwość próbkowania – 230 RPS
Rozpoznawanie kątów nachylanie piórka – brak
Rodzaj piórka – na baterie, ładowalne
Podłączenie tabletu – kablem lub bezprzewodowo

Koszt: ok 450zł

Rysuję od najmłodszych lat. W szkole zdarzało się, że niektóre zeszyty miały od tyłu więcej rysunków niż zapisanych lekcji od przodu. Przez lata fascynowały mnie różne sztuki wizualne. Poznałem fotografię, malarstwo, rzeźbę, grafikę komputerową i warsztatową, projektowanie i wiele innych, ale w sercu zawsze miałem rysunek. Zawsze dużą wagę przykładam do warsztatu. Lubię eksperymentować i nie cierpię zamykać się w konwenansach. Jak już coś robię, to robię to dobrze. Kowadło Artblog, to strona którą prowadzę od kilkunastu lat, jeszcze od czasów kiedy w całości pisałem ją ręcznie w htmlu. Robiłem wtedy wpisy na temat technik malarskich nie wiedząc nawet, że była to pierwotna forma aktywności, którą dzisiaj nazywamy blogowaniem. Dziś blogów jest tysiące, mimo to staram się, aby moja strona - podobnie jak twórczość - była rzetelna i autentyczna.

Moje Książki